“Nagrałam 40 piosenek na nowy album”

W wywiadzie dla dk mówi o poszukiwaniu talentów w TV o swoim życiu jako matka dwojga dzieci. Sarah Connor wraca z powrotem w drugoplanowych rolach na nasze ekrany. Równolegle zastrzega sobie prawo do poświęcania wystarczająco dużo czasu na dwójkę swoich dzieci. Wytwórna musi zatem uzbroić się w cierpliwość.

Hamburg. Jej nowy album jest już w zasięgu wzroku, ale pierwsze Sarah Connor od 20 sierpnia przez dwa wieczory będzie na RTL, a potem co wtorek ba VOX poszukiwać talentów muzycznych. Ze znanym trębaczem Till Brönner i producentem muzycznym George Glueckiem będa próbowali odnieść sukces jak w brytyjskiej wersji xFactor, tym razem w Niemczech. Prywatnie, w dużej mierze będzie przebywać w Berlinie, gdzie wraz ze swoim partnerem i menagerem Florianem Fischerem oraz dziećmi Tylerem i Summer mieszkają w mieszkaniu Grunewald.

dk: Sarah, po raz pierwszy byłaś jurorką u Stefana Raabs w poszukiwaniu gwiazdy dla Oslo. Było tak pięknie, że postanowiłaś oceniać znowu innych ludzi?

Sarah: Nie, tak naprawdę nie wiedziałam wtedy czego się spodziewać. Nie znałam Leny, którą oglądałam w biurze u Stefana Raaba. Nie byłam tak zaangażowana jak teraz przy xFactor, w którym mogę współdecydować komu dać szanse a komu nie.

Kiedy myślisz o castingach pokazywanych w niemieckiej telewizji, prawie zawsze przychodzi Ci do głowy Dieter Bohlen? Jeśli chodzi o udział procentowy w TV jest on nawet przyzwoity?

Sarah: Nie wiem dokładnie, jakie on czary tam robi, bo nie ogladam. Ale oczywiście słyszałam o tym, każdy mi teraz o tym wspomina. Wiele z nich jest pewnie względnie na różnym poziomie. W związku z tym mam prawo zdecydować czy się wycofać. Dieter Bohlen przyczynia się na pewno do wielkiego sukcesu RTL, inaczej nie byłoby go tak długo.

Jak trudno lub jak prosto było Ci podjąć decyzje o udziału w xFactor?

Sarah: To było naprawdę trudne i zajeło mi 5 miesięcy. George Glueck był w zeszłym roku w październiku lub w listopadzie w moim mieszkaniu w Berlinie, i mieliśmy długą rozmowę. George jest zagorzałym fanem “X Factor”, od czasu kiedy widział go w Angli. On dał mi DVD i naprawde w tym utkwiłam. To mi sie spodobało. Może też dlatego, ze nie ogladałam innego show.

Co sprawia, ze xFactor jest aż tak wyjątkowy ?

Sarah: Każdy casting trwa kilka dni z publicznością, w Monachium, Berlinie, Hamburgu i Kolonii. W drugim etapie każdy z członków jury ma przydzielonych uczestników w danej kategorii. Sa soliści 16-24 letni, artyści ponad 25letni i zespoły. Sześć najlepszych wykonawców każdy z jurorów zabiera do siebie i pracuje z nimi, zamin trzech z nich otrzyma szansę wystapienia na żywo. Trzeba budować z nimi relacje i zastanawić się czy ta osoba, która stoi przed tobą, potrafi zdobyć publiczność.

W trailerze do programu zobaczyliśmy, że polały się łzy.

Tak, ale ta osoba przez którą płakałam nie przeszła dalej. To była pewna opowieśc, która przypomniała mi coś osobistego.

Sama nie przeszłaś żadnego castingu w TV. A mimo to odniosłaś sukces, dlaczego?

Sarah: Byłam bardzo twarda i uparta. Jestem znana z Delmenhorst i okolic z występów – na weselach, przyjęciach urodzinowych, wszelkich innych plenerowych i koktajlowych imprez aż po wolne imprezy Radia Bremen. Ale to był dobry sposób na poznanie ludzi, którzy wciąż sa mi bliscy. Byłam na najlepszej drodze by zrobić maturę aż do czasu gdy przyszedł George Glueck i powiedział “Spróbujmy, baby!”

Twój oficjalny start miał miejsce 7 maja 2010, kiedy pojawił się Twój pierwszy singiel “Let’s get back to bed boy”.

Sarah: Mój kontrakt był już podpisany w latach 1999/2000. W porównaniu do tamtych czasów wszystko działo się o wiece szybciej (niż myślałam). Myślę, że nie było tylu lojalnych fanów. Jeśli chodzi o moich fanów jest na szczęście inaczej. Wiele znałam już od 8 lat, a teraz mają już 18 i niektórzy sami będą mieli dzieci. Przemysł muzyczny ucierpaił wraz z rozwojem internetu, przez to ich produkty są w zasięgu ręki. Ludzie potrzebują teraz niesamowitą ilość boźdźców, żeby zwrócić uwagę na artyste, a nie na to co sie dzieje wokół niego. W xFactor zachęcano mnie, żebyśmy postawili na trwałość i wprowadzic ludzi, którzy cały czas bedą w obiegu. Dotychczsowe castingi które równiez ja bardzo osobiście traktuje, przede wszystkim pokazały każdego uczestnika z jego prywatnej strony (…)

Tak jak telewidzowie przy “Sarah & Marc in love” dowiedzieli się o Waszym życiu.

Sarah: Tak, wiem z własnego doświadczenia jak to jest, kiedy jesteś z czymś identyfikowanym w jakiś sposób. Zrobiłam na początku mojej kariery, lecz przez 5 czy 6 lat brałam udział w micie o Sarah Connor. Dzisiaj bym nie zrobiła tego ponownie, ale wtedy miałam powody. I żałuję wielu rzeczy w moim zuciu, teraz patrzę na to bardziej krytycznie i to się już nie powtórzy. (…)

Dużo nowości jest w Twoim życiu prywatnym, teraz zasiadasz jako członek jury. Kiedy usłyszymy coś o Sarah jako o piosenkarce?

Sarah: Mam bardzo , bardzo dużo do powiedzenia. Myślę, że nagrałam ok. 40 piosenek do mojego nowego albumu. I obecnie największy spór to problem organizacyjny. Mam dwoje dzieci, a mój syn idzie w sierpniu do szkoły. “X Factor” również zobowiązuje, od wrzesnia do połowy listopada dwa razy w tygodniu przed kamerą. Oczywicie moja wytwórnia płytowa bardzo chętnie wyda, zwłaszcza, że nic przez 2 lata nie wydawałam. Ale w tej chwili piorytetem są moje dzieci, chcę być w domu, kiedy mój syn wróci ze szkoły. Kiedy nadejdzie nowy album będę pierwszy raz 6 tygodni w drodze.

Nie masz może jakiegoś tournee w planach?

Sarah: Nie, dam rady w tym roku. “X Factor” do listopada i równoczesnie nowy album – to rzeczy, na których muszę się skupić. To, ze mieszkam teraz w Berlinie bardzo ułatwia sprawę.

Czy twoja posiadłość w Wildeshausen to już przeszłość?

Sarah: Nie, za chwile tam bedziemy. Tam mamy basen, a pogoda jest także odpowiednia. Nie ma powodu, aby sprzedawać dom. Mamy tam wystarczająco dużo miejsca. Panadto, moje wiedzi mają tam wielu znajomych.

A co z Delmenhorst?

Sarah: Nasz pediatra jest z Delmenhorst. To jest powód dla którego jesteśmy tu i teraz.

Wiele, co tutaj teraz opowiadasz brzmi jak normalne życie …

Sarah: Tak, i wszystko nie jest wcale spektakularne. Patrze na moje dzieci w basenie, czytam im, siedze wieczorami na kanapie i oglądam piłkę nożną, jak wielu innych. Potem whodze do łóżka i myślę: “Jestem najnudniejsza kobietą na świecie”.

Coż, niektórym może to się wydawać nudne. Ale powróćmy do kariery. Czy byłaś zadowolona z sukcesu ostatniego albumu “Sexy as hell”?

Sarah: Jeśli zapytałbyś mnie, jak czesto był sprzedawany, nie wiedziałabym nawet. “Sexy as hell” został stworzony w takiej fazie mojego życia,w której byłam bardzo zdenerowana, w którym nie wiedziałam dokładnie co robić. Moje serce było złamane, nie tylko z powodu mojego małżeństwa i separacji, ale i tez ze względu na wiele innych rzeczy, który się stały. Moge przez to w prawdzie wiele zmienić, ale tych doświadczeń nie da się wymazać.

Teraz gdy masz 30stke, co myslisz?

Sarah: Patrzę w przeszłość pierwszy raz i myślę: okej… Potem rozglądam się dookoła siebie i widze dwóch cudownych małych ludzi, którzy sa ze mną.

Teraz jesteś ze swoim menagerem Florianem Fischerem. Czy będą kolejne dzieci?

Jeśli chodzi o mnie na razie nie. Uwielbiam dzieci i chciałabym mieć wielką rodzinę, ale teraz jest “X Factor”. Zobaczymy, co się wydarzy.